Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Przygody z rodzicielstwem

Na rynku wydawniczym znajduje się wiele poradników pomagających rodzicom zmagać się z ich rolą. Pozycje te różnią się poziomem profesjonalizmu, fachowym językiem, czy też "mądrością" i głębią refleksji. Chciałbym tutaj zarekomendować książkę, która nie jest podręcznikiem ani poradnikiem, ale z której wiele można się nauczyć. Jest to pozycja Mei-Ling Hopgood Jak Eskimosi ogrzewają swoje dzieci? Chociaż autorka nie jest antropologiem, czy psychologiem, a książka nie jest pozycją naukową, to z pewnością można ją zaliczyć do działu antopologii kulturowej. Autorka przemierza różne zakątki świata i kultury by podglądać zwyczaje związane z wychowaniem i opieką nad dziećmi. Na pewno książka ta uczy jednego: to, co często traktujemy jako normę wychowawczą, okazuje się częścią kultury, a nie natury. W tym sensie, zawsze można inaczej... Polecam lekturę!



Zapraszam na stronę Gabinetu:

KRAKÓW
gabinet.imago@gmail.com
tel. 888 867 115

Oraz na stronę centrum psychoterapii:  

wtorek, 1 grudnia 2015

Z punktu widzenia dziecka

Jednym z ciekawszych badaczy ludzkiego rozwoju psychicznego z punktu widzenia psychoanalizy i psychologii ogólnej był Daniel N. Stern (zmarł w 2012r). Jego bogaty dorobek związany jest z badaniem tworzenia się wewnętrznego świata dziecka i rozwoju jego doświadczenia w ramach intersubiektywności. Niestety w Polsce brakuje tłumaczeń jego publikacji. Ten dotkliwy brak może w końcu zostanie wypełniony. Pierwszą tego zapowiedzią może być tłumaczenie jego popularnej książki: Pamiętnik dziecka. Co twoje dziecko widzi, czuje i czego doświadcza (Wyd IPS, 2015).

Ta niezwykła książeczka miesza w sobie elementy myślowego eksperymentu związanego z wczuciem się w perspektywę dziecięcego punktu widzenia - od pierwszych tygodni jego życia, z pewnymi, przystępnie opisanymi, wynikami badań i obserwacji rozwoju dziecka. Dlatego książka może stać się ciekawą lekturą dla rodziców - poszerzając ich intersubiektywność, jak też dla terapeutów - pamiętając o starej kleinowskiej zasadzie, że głębokie psychopatologie odnoszą sie do najwcześniejszych doświadczeń umysłowych dziecka. 

Zapraszam na stronę Gabinetu:


gabinet.imago@gmail.com
tel. 888 867 115

Daniel N. Stern, zdjecie pobrane: Brazelton

poniedziałek, 20 lipca 2015

Rozwój psychiatrii i w obliczu psychiatrii

Perspektywa psychiatrii, ale też psychoterapii musi brać pod uwagę rozwój człowieka przynajmniej w dwóch znaczeniach. Pierwsze znaczenie odnosi się do rozwoju człowieka: od niemowlęctwa do śmierci, bowiem psychiatria i psychoterapia zajmuje się człowiekiem w każdym wieku! Druga perspektywa wynika z psychoanalitycznego rozumienia psychopatologii i antropologii w ogóle. Chodzi tu o to, że z tej perspektywy człowiek dorosły nosi w sobie trudny i sukcesy dzieciństwa i młodości: zarówno w swojej zdrowej części, jak i tej, którą - z braku lepszego określenia - uważa się za chorą. Tylko teoria psychoanalityczna, czy też psychodynamiczna dysponuje w tym sensie całościową wizją człowieka, jego rozwoju, zdrowia i patologii.

W zbiorze Konteksty psychiatrii (red. B. de Barbaro, Wyd. UJ Kraków 2014) Maciej Pilecki w tekście Psychiatria a rozwój porusza w bardzo ciekawy sposób temat rozwoju człowieka - z perspektywy psychiatry i teorii psychoanalitycznej. W drugiej części swojego tekstu porusza natomiast zagadnienie rozwoju psychiatrii. Jego refleksje są o tyle cenne, że nie stroni od pokazania ciemnej strony historii psychiatrii; tego, jak psychiatria była (może jest nadal?) zamieszana w praktyki wykluczania, represji i biopolitykę, oraz grę interesów ekonomicznych. Z tego powodu tekst Macka Pileckiego wart jest przeczytania i namysłu nad nim.

Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com


Fot. autora, prawa zastrzeżone.



wtorek, 19 maja 2015

Funkcja rodzicielska

W historii psychoanalizy zmieniały się akcenty i teoretyczne dominanty. Jedna z najbardziej widocznych zmian dotyczyła miejsca i rozumienia funkcji postaci rodziców: ojca i matki. Freud i jego bezpośredni kontynuatorzy zwrócili uwagę na rolę ojca zarówno w rozwoju człowieka, jak i całej kultury. Dość szybko psychoanaliza przeżyła swoistą "kobiecą rewolucję". Kolejne kobiety - analityczki poddały teorię psychoanalizy rewizji i istotnym zmianom. Zwróciły uwagę na rolę i znaczenie matki oraz wczesnych (tj. niemowlęcych) doświadczeń w rozwoju człowieka.

Ten rozwój teoretyczny dobrze oddają i opisują autorzy kolejnych rozdziałów książki Po co ojcowie? Rozważania psychoanalityczne (Oficyna Ingenium, 2015). Alicia Etchegoyen w artykule Koncepcje ojca w psychoanalizie i Mary Target wraz z Peterem Fonagy w tekście Ojcowie we współczesnej psychoanalizie i w społeczeństwie. Rola ojca w rozwoju dziecka przedstawiają kontrowersje i dyskusje dotyczące rozumienia znaczenia obojga rodziców w rozwoju człowieka, jakie toczyli teoretycy psychoanalizy.

Odpowiedź na pytanie: po co ojciec?/po co matka? nie jest proste. Obawiam się nawet, że tak sformułowane pytania są źle postawione. Rola i znaczenie rodziców są definiowane poprzez biologię, kulturę, normy społeczne, religię i pewnie jeszcze inne czynniki. Trudno znaleźć tutaj dziejowe i kulturowe inwarianty. Dlatego pewnie lepiej jest mówić o funkcji rodzicielskiej: funkcji ojca i funkcji matki. Inaczej mówiąc, używając jednocześnie pojęcia Donalda W. Winnicotta, można powiedzieć tu o matkowaniu - i analogicznie ojcowaniu. Chodzi tu o to, że ojcować / matkować mogą zarówno ojciec, jak i matka; kobieta i mężczyzna. Funkcję ojcowską, albo matczyną mogą realizować również inni znaczący dorośli - nie tylko rodzice, a nawet instytucje. Takie myślenie jest zgodne również z poglądami Jacquesa Lacana, który zrehabilitował kompleks Edypa i "Ojca" przenosząc te pojęcia w sferę symboliczną. Nie chodziło mu zatem o fizycznego ojca, ale o zasadę, która strukturyzuje, porządkuje doświadczenia podmiotu - dyskurs nieświadomego. Tę zasadę nazwał Imieniem Ojca / Prawem Ojca.

Skrótowo można powiedzieć, że funkcja matczyna związana byłaby z opiekuńczością, karmieniem, uspokajeniem itp., funkcja ojcowska natomiast z uczeniem zasad, porządku, stawiania czoła wyzwaniom itp. Obie te funkcje są realizowane także przez psychoterapeutę - niezależnie od płci. Dlatego wybór terapeuty - kobiety, czy mężczyzny - jest w pewnym sensie drugorzędny. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta mogą z powodzeniem spełniać funkcje obojga rodziców. Jeśli oczywiście jest taka potrzeba. W realiach życia rodzinnego przydają się oczywiście oboje rodzice, z całą różnorodnością jaką reprezentują; ze wsparciem jakie sobie dają i z tym, że mogą jednak wg własnych preferencji (świadomych i nieświadomych) wypełniać obie funkcje rodzicielskie.

Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone