Psychoanaliza bywała krytykowana w bardzo rożny sposób. Najbardziej znaną formą tej krytyki, była ocena ze strony osób, które miały reprezentować tzw. metodę naukową. Z tego punktu widzenia opisywali ją Karl Popper, Adolf Grünbaum czy też Hans Eysenck. Tak też bywa ona najczęściej krytykowana obecnie. Jeśli chodzi o słuszność tej oceny, wiele należałoby tu napisać. Przede wszystkim wypada zaznaczyć, że nie ma jednej ogólnie przyjętej definicji nauki i metody naukowej. Nawet jeśli istnieją złote standardy w postępowaniu badawczym, to jednak ogromna ilość wiedzy funkcjonującej w ramach różnych gałęzi nauk społecznych i humanistycznych, czy nawet biologicznych, pochodzi z innych źródeł niż eksperyment. Chodzi tu na przykład o procedury obserwacji. W ramach praktyk medycznych i psychoterapeutycznych jest to również kazuistyka. Wiedza gromadzona jest więc przez dziesięciolecia badań i prób leczenia chorych. Równie ważna jest tu też teoretyczna spekulacja. W tym kontekście można powtórzyć znane powiedzenie, iż nie ma nic bardziej praktycznego, niż dobra teoria. Dlatego wydaje się, że należy na naukę spojrzeć bardzo szeroko - szerzej niż z perspektywy procedur eksperymentalnych i osławionej popperowskiej falsyfikacji. Dość wcześnie filozofowie nauki dostrzegli, że propozycja Poppera nie jest wystarczająca do odpowiedniego opisania praktyk badawczych i określenia kryterium różnicującego nauki od tego, co nauką nie jest. Można tu wymienić choćby przykład jego ucznia - Imre Lakatosa, który zmodyfikował podejście popperowskie i stworzył własną metodologię programów badawczych. Właśnie na przykład z perspektywy tej metodologii można bronić naukowości psychoanalizy, jako naukowego programu badawczego.
Oryginalną krytykę psychoanalizy przedstawili w latach 70 i 80 zeszłego wieku dwaj francuscy filozofowie - Gilles Deleuze i Felix Guattari. Obaj myśliciele pozostawali pod silnym wpływem zarówno psychoanalizy freudowskiej, jak też lacanowskiej. Guattari sam był psychoanalitykiem, analizantem i uczniem Lacana. Jednak od czasu rozpoczęcia współpracy z Deleuzem zaczął być coraz bardziej krytyczny wobec swojego nauczyciela, aż do całkowitego zerwania i odrzucenia jego nauki. Dość trudno prześledzić, które aspekty ich wspólnej pracy pochodzą od jednego, lub drugiego filozofa. Stali się - by użyć ich nomenklatury - maszyną pisarską, maszyną filozoficzną, która produkowała kolejne książki. Ich krytyka psychoanalizy została sformułowana przede wszystkim w dyptyku Kapitalizm i schizofrenia. Pierwsza część nosi tytuł Anty-Edyp, druga część, napisana znacznie później, Tysiąc plateau. Zasadniczym rdzeniem ich projektu krytycznego było podważenie uniwersalności psychoanalitycznej koncepcji kształtowania się podmiotowości. Idąc za pewnym nurtem refleksji antropologicznej podważającej uniwersalność zjawiska kompleksu Edypa w rozwoju człowieka, sami również odrzucali jego powszechność. Uznawali jednocześnie, że postulowanie i narzucanie tej koncepcji przez autorów psychoanalitycznych jest formą przemocy i wynika z kapitalistycznych i burżuazyjnych sposobów produkcji ludzkiej subiektywności. Jako alternatywę proponowali schizoanalizę, która miała być otwarta na różne formy podmiotowości i tworzenia się subiektywności, co uwolnić miało możliwość wyrażania pragnień z jarzma trójkąta edypalnego. Nieświadome psychoanalizy próbowali zastąpić nieświadomym maszynowym, gdzie jest ono rozumiane właśnie jako maszyna produkująca, maszyna pragnąca. I nic więcej. Ich koncepcja nie jest łatwa w recepcji. Wysoki poziom abstrakcyjności ich spekulacji oraz swoista nomenklatura powoduje, że czytanie ich dzieł staje się prawdziwym wyzwaniem. Jednak ta główna idea ich wspólnego projektu wydaje się dość klarowna: ludzka subiektywność, to coś więcej niż strukturalne prawa, czy fazy rozwoju psychoseksualnego. Odmienną jednak kwestią jest to, czy rzeczywiście psychoanaliza jako cały, różnorodny dyskurs jest tak bardzo autorytarna i despotyczna, jak przedstawiali to Deleuze i Guattari. Trudno znaleźć bowiem we współczesnej kulturze i nauce taką praktykę, która w podobnym stopniu, jak psychoanaliza, byłaby otwarta na refleksję i różnorodność. Pomimo tego, co mówią, piszą i twierdzą uprzedzeni wobec psychoanalizy krytycy.
![]() |
| Deleuze i Guattari |
Zapraszam do kontaktu:
Jakub L. Przybyła
Gabinet Psychoterapii IMAGO
KRAKÓW
gabinet.imago@gmail.com
tel. 888 867 115
psychoterapia psychodynamiczna, superwizja, seminaria teoretyczne



