poniedziałek, 1 czerwca 2015

Agresywność i psychoterapia

Psychoterapia to zjawisko kulturowe. Jak wiele tego rodzaju zjawisk, i ona jest wewnętrznie zróżnicowana: heterogeniczna i heteronomiczna. Można oczywiście szukać punktów wspólnych, czynników uniwersalnie leczących, ale faktem pozostaje, że nurty psychoterapeutyczne są różne, odwołują się do różnych przekonań o naturze ludzkiej psychiki, wizji człowieka, technik leczniczych i w końcu do tego, czym ma być uleczenie.

Wiele z nurtów psychoterapii skupia się na efektywnym działaniu, poprawnym myśleniu, panowaniu nad emocjami, relaksie itp. Tym, czego najczęściej tego rodzaje terapii nie dotykają, to sprawa ludzkiej agresywności

Freud, jako twórca psychoterapii i psychoanalizy, odznaczył się i na tym polu. To on właśnie zajął się ludzką agresją i autoagresją. Kolejną analityczką, która zwróciła szczególną uwagę na ludzką agresję, była Melanii Klein. To ona pokazała, że impulsy agresywne towarzyszą człowiekowi od wieku niemowlęcego, co uprawdopodabnia ich wrodzony charakter. Również liczni naukowcy z dziedzin bio - spolecznych, takich jak: etologia, biologia ewolucyjna, socjobiologia czy psychologia ewolucyjna opisali człowieka, jako istotę o wrodzonych tendencjach agresywnych, wykorzystującą ją do regulacji życia społecznego i przetrwania.

Psychoanaliza i psychoterapia psychodynamiczna eksploruje agresywność i autoagresywność pacjenta, szczególnie wtedy, kiedy stają się one przyczyną cierpienia - w relacjach interpersonalnych, w odniesieniu do własnego dobra, możliwości i zdolności.


Można zaryzykować twierdzenie, że terapia, która nie rozpoznaje fenomenów ludzkiej destrukcyjności i agresywności, wszelkie leczenie pozostawi niedokończonym.

Zapraszam na stronę Gabinetu:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone

wtorek, 26 maja 2015

Przeniesienie w psychoterapii

Jednym z podstawowych pojęć psychoterapii psychodynamicznej i terapii psychoanalitycznej, jest przeniesienie. Analiza przeniesienia jest jednym z głównych sposobów wprowadzania zmiany w życiu pacjenta. W tym sensie wychwytywanie, analiza i interpretacja tego zjawiska są filarem psychoterapii przyjmującej fakt istnienia zjawisk nieświadomych.

Czym jest zatem przeniesienie? Wiele napisano już na ten temat i pewnie wiele można byłoby wskazać kontrowersji i różnic w opisie tego zjawiska. Bardzo ogólnie można jednak przyjąć, że przeniesienie to zjawisko ujmowania kogoś/pewnej sytuacji wedle nieświadomego wzorca ukształtowanego w człowieku na podstawie jego różnych doświadczeń rozwojowych. Co zatem może być przeniesione? Sposób widzenia, emocjonalna reakcja, przeżywanie kogoś tak, jak kogoś innego w przeszłości. Jednym z ważniejszych mechanizmów leżących u podstaw przeniesienia jest zapewne projekcja - rzutowanie własnych treści psychicznych na zewnątrz.

Warto zaznaczyć, że przeniesienie, projektowanie, to zjawiska powszechne w życiu człowieka - czasem dostrzega się je, przeczuwa ich istnienie, lecz często pozostają niedostępne człowiekowi, pozostają nieświadomymi wzorcami przeżywania i działania. Psychoterapia psychodynamiczna jest wyjątkową okazją do zrozumienia tych reakcji i przyjrzenia się ich mechanizmom w życiu danego człowieka.

Zapraszam na stronę Gabinetu:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone.

wtorek, 19 maja 2015

Funkcja rodzicielska

W historii psychoanalizy zmieniały się akcenty i teoretyczne dominanty. Jedna z najbardziej widocznych zmian dotyczyła miejsca i rozumienia funkcji postaci rodziców: ojca i matki. Freud i jego bezpośredni kontynuatorzy zwrócili uwagę na rolę ojca zarówno w rozwoju człowieka, jak i całej kultury. Dość szybko psychoanaliza przeżyła swoistą "kobiecą rewolucję". Kolejne kobiety - analityczki poddały teorię psychoanalizy rewizji i istotnym zmianom. Zwróciły uwagę na rolę i znaczenie matki oraz wczesnych (tj. niemowlęcych) doświadczeń w rozwoju człowieka.

Ten rozwój teoretyczny dobrze oddają i opisują autorzy kolejnych rozdziałów książki Po co ojcowie? Rozważania psychoanalityczne (Oficyna Ingenium, 2015). Alicia Etchegoyen w artykule Koncepcje ojca w psychoanalizie i Mary Target wraz z Peterem Fonagy w tekście Ojcowie we współczesnej psychoanalizie i w społeczeństwie. Rola ojca w rozwoju dziecka przedstawiają kontrowersje i dyskusje dotyczące rozumienia znaczenia obojga rodziców w rozwoju człowieka, jakie toczyli teoretycy psychoanalizy.

Odpowiedź na pytanie: po co ojciec?/po co matka? nie jest proste. Obawiam się nawet, że tak sformułowane pytania są źle postawione. Rola i znaczenie rodziców są definiowane poprzez biologię, kulturę, normy społeczne, religię i pewnie jeszcze inne czynniki. Trudno znaleźć tutaj dziejowe i kulturowe inwarianty. Dlatego pewnie lepiej jest mówić o funkcji rodzicielskiej: funkcji ojca i funkcji matki. Inaczej mówiąc, używając jednocześnie pojęcia Donalda W. Winnicotta, można powiedzieć tu o matkowaniu - i analogicznie ojcowaniu. Chodzi tu o to, że ojcować / matkować mogą zarówno ojciec, jak i matka; kobieta i mężczyzna. Funkcję ojcowską, albo matczyną mogą realizować również inni znaczący dorośli - nie tylko rodzice, a nawet instytucje. Takie myślenie jest zgodne również z poglądami Jacquesa Lacana, który zrehabilitował kompleks Edypa i "Ojca" przenosząc te pojęcia w sferę symboliczną. Nie chodziło mu zatem o fizycznego ojca, ale o zasadę, która strukturyzuje, porządkuje doświadczenia podmiotu - dyskurs nieświadomego. Tę zasadę nazwał Imieniem Ojca / Prawem Ojca.

Skrótowo można powiedzieć, że funkcja matczyna związana byłaby z opiekuńczością, karmieniem, uspokajeniem itp., funkcja ojcowska natomiast z uczeniem zasad, porządku, stawiania czoła wyzwaniom itp. Obie te funkcje są realizowane także przez psychoterapeutę - niezależnie od płci. Dlatego wybór terapeuty - kobiety, czy mężczyzny - jest w pewnym sensie drugorzędny. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta mogą z powodzeniem spełniać funkcje obojga rodziców. Jeśli oczywiście jest taka potrzeba. W realiach życia rodzinnego przydają się oczywiście oboje rodzice, z całą różnorodnością jaką reprezentują; ze wsparciem jakie sobie dają i z tym, że mogą jednak wg własnych preferencji (świadomych i nieświadomych) wypełniać obie funkcje rodzicielskie.

Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone

poniedziałek, 11 maja 2015

Freud i Nieświadome

Często uważa się, że Zygmunt Freud był odkrywcą nieświadomości, podświadomości - jak mylnie mówią inni, albo nieświadomego, jak należałoby powiedzieć prawidłowo. Z drugiej strony wielu krytyków od Pierre'a Janeta po Ernsta Gellnera zarzucało Freudowi przywłaszczenie sobie oryginalności odkrycia nieświadomego. Prawdą jest jednak, że Freud ani nie "odkrył", ani nie "wynalazł" nieświadomego jako pierwszy, ale był niewątpliwie pierwszym, który stworzy psychologiczną teorię nieświadomego, jako części normalnego aparatu umysłowego w ramach normalnego funkcjonowania człowieka. Wcześniej - przez cały wiek XIX uważano nieświadome za patologię układu nerwowego. Same nieświadome stany umysłu były zaś opisywane od początku refleksji filozoficznej i przyrodniczej nad człowiekiem, choć przybierały różne ramy pojęciowe. Czasem też stanowiły raczej część dyskursu religijnego, mistycznego, a nie naukowego czy filozoficznego. 

Nie da się jednak zaprzeczyć pierwszeństwa Freuda w tworzeniu nowoczesnego rozumienia nieświadomego życia psychicznego.


Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com


Fot. autora, prawa zastrzeżone


poniedziałek, 4 maja 2015

Psychodynamiczna Terapia Skoncentrowana na Przeniesieniu

Jednym z rodzajów współczesnej  psychoterapii psychodynamicznej, jest terapia skoncentrowana na przeniesieniu (TFP). Jest to podejście stworzone i propagowane przez Otto Kernberga i jego zespół, m.in. Franka Yeomansa. TFP jest terapią opartą na klasycznej teorii freudowskiej, oraz na podejściu Melanii Klein koncentrującym się na świecie wewnętrznych obiektów i emocji z nimi związanych. Jest to też podejście dość dobrze przebadane "empirycznie". TFP jest też sposobem myślenia, który wykorzystuję w codziennej pracy z pacjentami w ramach Gabinetu Psychoterapii IMAGO.

Zapraszam do zapoznania się z dwoma krótkimi filmami (w języku angielskim), które prezentują podstawowe idee TFP.

Frank Yeomans o psychodynamicznej psychoterapii skoncentrowanej na przeniesieniu:




Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone

wtorek, 28 kwietnia 2015

Psychoterapia młodzieży

Psychoterapia psychodynamiczna, czy też psychoterapia psychoanalityczna jest metodą terapii zarówno osób dorosłych, jak też dzieci czy młodzieży. Terapię dzieci zapoczątkowały m.in. Anna Freud, Melania Klein czy Donald Winnicott. Teoria psychoanalityczna ma też szereg własnych koncepcji rozwoju psychicznego człowieka, które powoli są potwierdzanie i przyjmowane też przez badaczy akademickich (klasyczne już przykłady prac Rene Spitza, czy Johna Bowlby'ego). Wydaje się, że wyjątkową wartość terapia psychodynamiczna ma w przypadku psychoterapii nastolatków. Młodzieży w tym okresie życia może pozwolić na rozstrzygnięcie różnych dylematów dotyczących tożsamości, seksualności, czy też samodzielności.

Przykłady takiej pracy można odnaleźć w publikacji Przetrwać dojrzewanie. Zaburzenia okresu dojrzewania z perspektywy klinicznej (Warszawa, 2012) pod redakcją Robina Andersona i Anny Dartington. Pozycja ta opisuje i ukazuje różne aspekty pracy z młodzieżą, z różnych warstw społecznych i pochodzących z różnych kultur. Dominuje w niej ujęcie odnoszące się do teorii kleinowskiej. Warto poznać również taki sposób myślenia o dojrzewaniu i pomaganiu młodzieży.

Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com


Fot. autora, prawa zastrzeżone.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Rodzaje terapii

Psychoterapia nie jest jednorodną dziedziną wiedzy. Różne są korzenie poszczególnych szkół terapii. Również ich zasób pojęć i rozumienia tego, czym jest życie psychiczne i jego patologia bywa bardzo różne. Istnieją oczywiście tendencje do tego, aby integrować wiedzę terapeutyczną, wyciągać z różnych szkół to, co wspólne i to, co "oparte na dowodach". Jest to realizacja scjentystycznego i oświeceniowego ideału jedności nauk (bo taką zintegrowaną teorię terapii integruje się jeszcze z neuropsychologią). To zjawisko konsiliencji, o którym pisał Edward O. Wilson.

Integracja jest jednak w przypadku psychoterapii podejrzana o tyle, że nie da się spójnie myśleć sprzecznych teorii. Niestety nie wszystkim to przeszkadza.

Wśród różnych szkól terapii dominujące pozycje od lat zajmują dwa nurty: poznawczo - behawioralny i psychodynamiczny/psychoanalityczny. Dalej plasują się różne teorie humanistyczne, egzystencjalne, systemowe. W przypadku każdej z tych szkół istnieje jednak sporo stereotypów, co do tego, czym są te terapie, jak wyglądają, i jacy są sami terapeuci danej modalności. Być może najwięcej uprzedzeń narosło jednak wokół terapii psychodynamicznej: terapeuci są zimni, nie wspierają, nie uśmiechają się nawet - to uprzedzenia samych pacjentów. Wielu psychologów i lekarzy uważa zaś, że terapia psychodynamiczna jest skostniała, przestarzała, zbyt frustrująca, nieskuteczna, nadaje się tylko do ciężkich zaburzeń, np. osobowości. Żadne z tych twierdzeń i przesądów nie jest prawdziwe. Sama teoria nie decyduje o tym, a wręcz przeciwnie, jasno mówi o potrzebie wsparcia, rozumienia, empatyzowania, możliwości leczenia stanów lękowych, neurotycznych, posttraumatycznych itp. Oczywiście sami terapeuci bywają już różni, zależy jaką mają osobowość. To od ich osobowości i talentu zależy, jak będą pracować. Zasada ta nie tyczy się zresztą tylko terapii psychodynamicznej, ale w ogóle psychoterapii, każdego nurtu.


Zapraszam na stronę Gabinetu Psychologicznego:

gabinet.imago@gmail.com

Fot. autora, prawa zastrzeżone.