Gabinet Psychoterapii IMAGO
Gabinet psychoterapii psychodynamicznej.
czwartek, 22 stycznia 2026
Krakowskie seminarium z Freuda
środa, 21 stycznia 2026
O psychoterapii psychodynamicznej
Zapraszam do kontaktu:
wtorek, 20 stycznia 2026
Psychodynamiczna terapia. Psychodynamiczna superwizja
Szanowni Państwo
Psychoterapia psychodynamiczna jest jedną z najstarszych i najbardziej przemyślanych psychoterapii. Istnieją również badania, tzw. naukowe, które potwierdzają skuteczność niektórych strategii terapii psychodynamicznej. Metody badania naukowego są różne. Rozciągają się od spekulatywnego tworzenia teorii, poprzez obserwacje, po ściśle kontrolowane eksperymenty. Różne dziedziny wiedzy, można uzasadniać w różny sposób. Nie zawsze te same procedury badawcze można stosować do różnych dziedzin aktywności poznawczej. Krótko mówiąc, istniejąca współcześnie presja naukowego uzasadnienia, jest rodzajem mitologii i bardzo ograniczonego i prymitywnego spojrzenia na naukową i poznawczą praktykę człowieka. Ale mimo to, terapie psychodynamiczne, radzą sobie z wymogami, które ta mitologia tworzy.
Terapia psychodynamiczna odwołuje się do psychodynamicznego rozumienia ludzkiego umysłu. Dlatego jest terapią, która należy do szerokiego grona terapii psychoanalitycznych. To, co w szczególności odróżnia psychoterapię psychodynamiczną od psychoanalizy i terapii psychoanalitycznej, to nastawienie tej pierwszej na proces leczenia. Zatem o ile psychoanaliza jest rodzajem epistemologii, praktyki poznawania siebie i innych, terapia psychodynamiczna jest przede wszystkim rodzajem leczenia.
Zapraszam Państwa do współpracy.
Oferuję psychoterapię psychodynamiczną oraz superwizję psychodynamiczną dla praktyków terapii. Zapraszam serdecznie do kontaktu:
Jakub L. Przybyła Gabinet Psychoterapii Kraków
tel. 888 867 115
gabinet.imago@gmail.com
| Fot. autora |
niedziela, 4 stycznia 2026
Nowy rok (2026)
Rozpoczął się kolejny rok. To raczej symboliczna, niż realna zmiana. Jednak można ją wykorzystać do rozpoczęcia czegoś nowego. Zawsze trzeba znaleźć punkt, w którym nastąpi jakiś początek, z którego dokona się pierwszego kroku. Czemu nie początek roku? Jeśli ktoś zastanawia się nad podjęciem psychoterapii, to jest to najlepszy czas.
Ponieważ koniec roku to w mojej pracy koniec prowadzonych procesów terapeutycznych, od stycznia pojawiają się nowe godziny, w których mogę przyjąć pacjentów. Dlatego serdecznie zapraszam do kontaktu i rozpoczęcia współpracy.
Zapraszam:
Jakub L. Przybyła
tel. 888 867 115
gabinet.imago@gmail.com
Psychoterapia psychodynamiczna w Krakowie
| Fot. autora |
środa, 17 grudnia 2025
Czytanie Freuda
"Dzieła Sigmunda Freuda stały się integralną częścią współczesnej kultury. Zarówno w sferze nauki, jak również w literaturze i kulturze popularnej koncepcje słynnego wiedeńczyka stały się czymś, co stanowi stały punkt odniesienia, jak również źródło inspiracji. We współczesnej nauce, od czasu słynnych publikacji Erica Kandela, myśl klasycznej psychoanalizy stanowi inspirację w badaniach nad mózgiem. Efektem tego jest powstanie neuropsychoanalizy, ruchu interdyscyplinarnego, który stara się łączyć badania neuronauki z ustaleniami psychoanalizy. Przypomina to tym samym, że Freud był nie tylko wybitnym psychologiem, ale również zdolnym badaczem mózgu. Być może jednak klasyczna psychoanaliza jest współcześnie najbardziej żywa w dyskursach filozofii i literaturoznawstwie. Francuski filozof i krytyk Freuda, Michel Onfray podkreśla we wstępie swojej książki Zmierzch bożyszcza (2012), że wiedza ta jest oficjalną częścią humanistycznego wykształcenia w jego ojczyźnie. Każdy maturzysta uczący się filozofii poznaje słynne opisy przypadków zaprezentowane przez autora Kultury jako źródła cierpień. Wspominając własne doświadczenie zauważa:
>Spędziliśmy więc rok z Dorą, Małym Hansem, Człowiekiem od wilków, Człowiekiem od szczurów i sędzią Schreberem, którzy stanowili przykłady histerii, fobii, nerwicy dziecięcej, nerwicy natręctw i paranoi. Freud zapewniał, że osobiście i z sukcesem leczył osoby kryjące się pod tymi pseudonimami (...) Znajomości tych przypadków wymagano na maturze, znajdowały się one w programie oficjalnego nauczania uniwersyteckiego i udało się z nich napisać niejeden dyplom, w moim przypadku – licencjat z filozofii...< (Onfray, 2012, s.19)
Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że Onfray najwyraźniej nie przykładał się do nauki tego materiału, bo wiedziałby, że Freud nigdy nie leczył Schrebera, ba – nawet nigdy osobiście się z nim nie spotkał i nie ukrywał tego. A w przypadku Dory czy Człowieka od wilków przyznawał się do tego, że nie udało mu się im pomóc. Człowiek-wilk, Siergiej Pankiejew, dzięki Freudowi i pomocy innych analityków mógł w ogóle funkcjonować społecznie, choć trzeba przyznać, że Freud nie potrafił odnieść się do głębszych, nieneurotycznych aspektów jego patologii. Za to Mały Hans, Herbert Graf, jako dorosły człowiek stał się wybitną osobistością w świecie międzynarodowej opery...
Zadać można sobie jednak pytanie czy znajomość dzieł Freuda jest równie duża wśród psychoterapeutów, co francuskich maturzystów? Ogólnie ujmując sprawę, pewnie tak. Czy jednak jest to znajomość bardzo głęboka? Czy jest to wiedza poprzedzona lekturą źródłową? Podejrzewam, że tylko garstka osób wnikliwie czytała Studia nad histerią albo Objaśnienie marzeń sennych. Sytuację pogarsza fakt, że w języku polskim nie ukazała się wciąż pełna edycja dzieł Freuda i jego korespondencji. Tylko dzięki wielkiemu wysiłkowi wybitnego tłumacza, jakim był przedwcześnie zmarły Robert Reszke, wiele jego prac w języku polskim jest w ogóle dostępna. Można dużo zarzucać tym tłumaczeniom, jednak najważniejsze, że w ogóle zostały napisane. Może w wielu miejscach wymagają poprawy i uczynienia tekstu łatwiejszym w lekturze, ale w innych kwestiach proponują bardzo zgodną z duchem i literą oryginalnego dzieła translację. Szczęśliwie dostępnych jest kilka bardzo dobrych prac wprowadzających w dzieło ojca psychoanalizy. Można tu wymienić przede wszystkim monografię autorstwa filozofki Z. Rosińskiej (2002), tłumaczenie historycznej pozycji na temat Freuda i jego teorii autorstwa P. Gaya (2012) i świetny słownik J. Laplancha i J.-B. Pontalisa (1996), który w końcu doczekał się w Polsce nowej edycji. Sami psychoanalitycy niestety rzadko piszą o klasycznej psychoanalizie, a jeśli to już robią, jak choćby W. Hańbowski (2022), to jest to bardzo wstępna praca. Na szczęście nakładem wydawnictwa ISP im. H. Segal, z którym wspomniany analityk jest związany, ukazała się świetna pozycja wprowadzająca w dzieło wiedeńczyka autorstwa szwajcarskiego psychoanalityka J.-M. Quinodoza (2023). Chciałbym polecić lekturę tej książki, ponieważ zastępuje ona po części wysiłek związany z czytaniem oryginalnych dzieł Freuda. Praca ta jest efektem prowadzonych od 1988 roku przez autora seminariów dotyczących dzieł ojca psychoanalizy. Dzięki niej można zapoznać się nie tylko z logiką wyłaniania się teorii, jej ewolucją, wewnętrznymi napięciami i problemami, ale także poznać kontekst historyczny, w którym pomysły Freuda powstawały. Inną zaletą prezentowanego dzieła jest przedstawienie rozwoju wielu koncepcji, który następował w kolejnych stu latach istnienia psychoanalizy. Trudno byłoby oczywiście opisać tutaj szczegółowo treść całej książki. Jasną rzeczą jest to, czego ona dotyczy. Postaram się za to przedstawić kilka fragmentów, które szczególnie przykuły moją uwagę."
Zapraszam do zapoznania się z treścią całego numeru.
Zapraszam również do kontaktu:
Jakub L. Przybyła
psychoterapia i superwizja psychodynamiczna w Krakowie
gabinet.imago@gmail.com
tel. 888 867 115
środa, 4 września 2024
Konferencja i czasopismo PTPPd
W nadchodzący weekend odbędzie się kolejna konferencja Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowie. Przy tej okazji ukaże się kolejny numer rocznika Towarzystwa Psychoterapia Psychodynamiczna w Polsce.
W nadchodzącym numerze ukaże się również napisana przez mnie recenzja książki Antonello Correale, Potęga obrazów. Nadmiar zmysłowości w psychozie, traumie i zaburzeniu borderline.
Poniżej prezentuję początkowy fragment tego tekstu:
Prezentowana tutaj recenzja dotyczy książki włoskiego psychoanalityka i psychiatry Antonello Correale Potęga obrazów (2023). Pozycja ta jest bogata w treść, czasem niezwykle gęsta, dlatego nie będą tu omawiane wszelkie treści, które znalazły się w książce. Zainteresowany czytelnik będzie mógł zapewne znaleźć sam interesującego go wątki i partie tekstu. Przyjmując ten punkt wyjścia, na początku chciałbym tutaj w pierwszej kolejności umieścić tekst Correale w kontekście szerszego trendu i zjawisk, które można obserwować w psychoanalizie, oraz nakreślić pewne charakterystyczne cechy narracji, jaką tworzy autor. Dopiero w drugiej kolejności zaprezentuję niektóre z wątków – mam nadzieję, że te najciekawsze – przedstawianych w książce.
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że prezentowana publikacja nie jest typową książką psychoanalityczną, jeśli takowa w ogóle istnieje. Właściwie jest pozbawiona tradycyjnych winiet klinicznych. Raczej koncentruje się na opisie pewnych zjawisk, na próbie uchwycenia szczególnych prawidłowości i powtarzalności, których wspólnym mianownikiem są tytułowe pojęcie nadmiaru zmysłowości. Nie unika również pytań właściwie filozoficznych, lub kulturoznawczych, socjologicznych. Szczególnie w końcowych partiach, w trzech ostatnich rozdziałach, autor snuje refleksje nad pewnymi cechami współczesnego społeczeństwa, czy funkcjonowaniem różnych społeczności, czy to klinicznych, czy też grup, które walczą o sukcesję, schedę, pamięć po ojcu założycielu. Dla tych ostatnich Correale używa w analizie freudowskiego mitu o hordzie pierwotnej, buncie synów wobec ojca, ustanowieniu totemu i czczeniu go, co spaja grupę ojcobójców. Zarówno w tych refleksjach, jak i fragmentach bardziej klinicznych, dotyczących stanów psychotycznych i halucynacji dominują odniesienia do psychoanalizy francuskiej, również lacanowskiej. W nieco mniejszym stopniu, choć wciąż wyraźne, obecne są w tekście inspiracje bionowskie. Bardziej jednak fundamentalną sprawą jest to, w jakiej części dyskursu psychoanalitycznego umieszcza to książkę Correale. Jak przypomina przecież Marianne Leuzinger-Bohleber (2014, s.15) psychoanaliza jest wciąż głównie rozumiana jako nauka o nieświadomym. Jednak samo rozumienie tego, co nieuświadamiane zmieniało się diametralnie w ciągu ostatnich stu lat. Najważniejsze przemiany w konceptualizacji tego pojęcia nastąpiły zapewne po II wojnie światowej. Proces ten przedstawiany jest w wyczerpujący sposób w kolejnych, ukazujących się w ostatnich latach, publikacjach niemieckojęzycznych (Kettner, Mertens, 2010, Gödde, Buchholz 2012, Gödde 2018, Storck, 2019), czasem również anglojęzycznych (Newirth, 2023). Zasadniczą kwestią jest to, że rozumienie przez Correale nieświadomego odnosi się do tego, co Freud nazwał niewypartym nieświadomym. Nie jest ono efektem procesu represji, ale pierwotnych procesów, które zachodzą u samego zarania fizycznego i psychicznego życia człowieka. Chodzi tu o tworzenie się psychiki człowieka.
Zapraszam do kontaktu:
gabinet.imago@gmail.com
tel.888867115
poniedziałek, 12 czerwca 2023
Nieświadome, nieświadome...
Dawno temu, bo w 2008 roku, ukazał się mój artykuł pod tytułem Narodziny nieświadomego. Ponieważ na nowo zajmuję się próbą odtworzenia historii narodzin idei nieświadomego w kulturze i nauce, postanowiłem przypomnieć również ten stary, choć wciąż aktualny tekst. Zaznaczyć muszę jednak, że od tego czasu obserwować można wprost niezwykły rozkwit literatury przedmiotu, głównie w języku niemieckim, która śledzi i bada historię oraz różne konceptualizacje problemu nieświadomych zjawisk psychicznych. Również w literaturze anglojęzycznej powstało kilka ciekawych prac, choć na pewno nie jest to tak imponujący przyrost, jak wśród historyków filozofii i psychoanalizy piszących po niemiecku. W Polsce wciąż w dużej mierze to teren dziewiczy.
Zapraszam do lektury:
Narodziny nieświadomego. Historia i znaczenie pojęcia.
Zapraszam do kontaktu:
Jakub L. Przybyła Gabinet Psychoterapii
gabinet.imago@gmail.com
tel. 888 867 115
